Pacjenci

Medyczna marihuana uratowała życie syna Katy

Opublikowany: 7 września, 2020 godz. 1:20 am przez / No Comments

Katy patrzyła na syna, który zmieniał kolory z czerwonego na biały, a potem na fioletowy – wciąż miał konwulsje, a matka nie wiedziała co ma zrobić i błagała o wszystko, co mogłoby to powstrzymać i uratować mu życie – z pomocą przyszła medyczna marihuana.

Mijają kolejne minuty od momentu kiedy dwuletni syn Katy Thomas stracił oddech, a w jego oczach widać jedynie panikę. W akcie rozpaczy i w obliczu bezsilności kobieta decyduje się na krok, na który wiele innych matek pewnie by się nie zdecydowało. Podaje maluchowi olejek z konopi.


BEZPŁATNE KONSULTACJE KONOPNE
dostępne przez liveczat lub pod nr tel.+ 48 574 942 179

Walka o życie chłopca

Pierwsze napady u Edwarda wystąpiły zaraz po tym jak chłopiec skończył 2 lata. W kolejnych tygodniach przybrały na sile i przerodziły się w nieprzespane noce pełne cierpienia. Przerwy pomiędzy napadami wynosiły wówczas zaledwie kilka minut.

„W końcu wezwałam karetkę i pojechaliśmy do szpitala bo wszystko wymknęło się spod kontroli. W ciągu kolejnych 48 godzin byłam zmuszona ponownie wezwać karetkę.” – wyjaśnia mama chłopca – „Byłam jak duch. Nie spałam w nocy. Każda z nich była przepełniona tysiącem napadów bez chwili wytchnienia.”

Podczas gdy kobieta usilnie próbowała uzyskać kombinację leków, która w końcu będzie skuteczna jednocześnie narastał niepokój związany z nieustającymi i przedłużającymi się atakami. Największy strach towarzyszył matce kiedy napad trwał 5, 10, a nawet 15 minut. Bywały serie trwające nawet godzinę. Wtedy człowiek oczami wyobraźni zaczyna widzieć najgorsze.

Edward wciąż miał niekontrolowane nocne napady oraz cierpiał z powodu kilku innych schorzeń. Podawane leki sprawiały, że dziecko czuło się okropnie. W dodatku matka nieustannie walczyła o to, aby chłopiec je wziął. Co więcej, każdy z kolejnych leków podawanych Edwardowi powodował u niego skutki uboczne, w tym nudności, biegunkę, wymioty i wahania nastroju.

Znajomy Katy zachęcali ją do wypróbowania CBD

Kobieta była jednak sceptyczna. Jak twierdzi, podeszła do tematu z dystansem ze względu na kontrowersje związane z konopiami.

„Zrozumienie sensu zastosowania oleju CBD zajęło mi dużo czasu. Prawdopodobnie nigdy bym się nie zdecydowała na jego podanie Edwardowi, gdyby nie desperacja w obliczu kolejnego ataku i gdyby nie to, że przyjaciel który podarował mi olej CBD był wtedy ze mną.” – mówi Katy Thomas

Medyczna marihuana odmieniła życie całej rodziny. Odkąd Edward zaczął przyjmować olej z konopi życie Katy Thomas i jej rodziny całkowicie się zmieniło. Chłopiec zaczął przesypiać całą noc bez drgawek, a w związku z tym w końcu mogła wypocząć i jego mama. Jak sama twierdzi, jest teraz zwolenniczką konopi i zachęca do takiego kroku także innych rodziców. Nie jest to jednak łatwe właśnie ze względu na powszechnie opinie, że to niebezpieczne i szkodliwe narkotyki.

Kannabidiol skutecznie łagodzi napady epilepsji

Profesor Lynette Sadleir z Uniwersytetu w Otago specjalizuje się w epilepsji i przepisuje CBD niektórym ze swoich pacjentów. Jak wyjaśnia:

„Czysty CBD klasy farmaceutycznej jest skuteczny w przypadku niektórych typów padaczki. Nie we wszystkich, ale w niektórych konkretnych typach tak. Zwykle tych, które są ciężkie i występują u dzieci.”

Chociaż wielu pacjentów deklaruje, że CBD jest skuteczny, prof. Sadleir zauważa, że także w przypadku tego związku mogą pojawić się działania niepożądane. Zapewnia jednak, że kannabidiol jest jednym z najlepiej tolerowanych. W przeprowadzonym przez profesor badaniu skutków ubocznych związanych z CBD o jakości farmaceutycznej doświadczyła podobna liczba pacjentów jak w przypadku innych leków na padaczkę.

Prof. Sadleir była również zaniepokojona utożsamianiem CBD klasy farmaceutycznej z tym pochodzącym z niepewnego źródła:

„Kiedy wydajesz receptę na produkty farmaceutyczne, wiesz, co jest w każdej pigułce lub olejku. Są one produkowane zgodnie z tymi samymi standardami. Jeśli są to produkty niefarmaceutyczne, niepewnego pochodzenia to takiej wiedzy się nie ma.”

Medyczna marihuana zalegalizowana w Nowej Zelandii w celach rekreacyjnych może nie zwiększyć prawdopodobieństwa powstania nowych produktów CBD o jakości farmaceutycznej bądź przyczynić się do zwiększenia ich dostępności. Profesor podkreśliła jednak, że pacjenci w Nowej Zelandii powinni otrzymywać dotacje na produkty CBD o jakości farmaceutycznej.

medyczna marihuana

Ogromne koszty terapii

Ze względu na szereg różnych problemów zdrowotnych Edward reaguje tylko na określony typ produktu, który Katy Thomas zamawia w Wielkiej Brytanii. To koszt rzędu 20 tys. dolarów rocznie. Zdrowie i życie warte jest więcej niż jakiekolwiek pieniądze. Jednak koszt terapii mocno nadwyręża domowy budżet rodziny.

Jak się okazuje, podczas referendum obywatele Nowej Zelandii zostaną zapytani, czy konopie do użytku rekreacyjnego powinny być zalegalizowane dla osób powyżej 20 roku życia. Legalizacja nie będzie miała wpływu na stosowanie CBD w celach medycznych przepisywanych przez lekarza.

Medyczna marihuana ratuje życie

Kali Mercier, Kierownik ds. polityki New Zealand Drug Foundation, od początku jest zdania, że chociaż legalizacja jest skierowana do użytkowników rekreacyjnych to bez wątpienia pomoże także pacjentom.

W świetle obowiązującego obecnie prawa zastosowanie medyczne CBD jest technicznie możliwe, ale w praktyce CBD, na które byłoby każdego stać nie jest łatwo dostępne za pomocą legalnych źródeł.

„Niektórzy lekarze często nie chcą przepisywać CBD pacjentom, również z tego powodu, że nie zostali przeszkoleni. Niewiele o nim wiedzą i nie wiedzą jakie ma zastosowania.” – wyjaśnia Mercier

Nie da się ukryć, że obecna sytuacja w Nowej Zelandii nie jest korzystna dla pacjentów. Nie stać ich na legalne produkty, więc zaopatrują się na czarnym rynku. Kali Mercier podkreśla, że za granicą, tam gdzie marihuana została zalegalizowana pacjenci mają do dyspozycji szerszą gamę produktów po niższych cenach.

Referendum nie będzie wiążące. Oznacza to, że projekt ustawy może zostać zmieniony. W obecnej postaci ustawa umożliwiałaby osobom powyżej 20 roku życia posiadanie i spożywanie konopi z zachowaniem pewnych reguł.

Jest to możliwość zakupienia do 14 g suszu konopi indyjskich dziennie w licencjonowanych punkach sprzedaży, spożywanie jej na terenie prywatnym lub w licencjonowanym lokalu oraz wyhodowanie dwóch do maksymalnie czterech roślin na jedno gospodarstwo domowe.

Edward czuje się bardzo dobrze

Trzy i pół roku po pierwszym ataku Edward znowu się uśmiecha, ma przyjaciół i chodzi do szkoły! Jego mama nigdy nie przypuszczała, że doczeka takiej chwili:

„Kiedy tkwisz w tym wszystkim, jesteś w takiej sytuacji to nie możesz sobie wyobrazić normalności, normalnego życia i funkcjonowania w społeczeństwie. CBD nam to wszystko umożliwiło.”


Źródło: nzherald.co.nz


Sandra Jurkiewicz