Ból

Medyczna marihuana i pacjenci: jak odczuwają jej działanie?

Opublikowany: 10 września, 2020 godz. 9:02 am przez / No Comments

Medyczna marihuana – jak pacjenci odczuwają jej działanie? Pacjenci stosujący medyczną marihuanę żyją w dwóch różnych światach: tym przepełnionym bólem i cierpieniem oraz tym, w którym objawy choroby są złagodzone lub wręcz nieodczuwalne.

Układ endokannabinoidowy współpracuje ze wszystkimi innymi układami w naszym organizmie. W związku z tym kannabinoidy dostarczane do organizmu są w stanie złagodzić lub nawet całkiem wyeliminować różnego rodzaju bolesne i dokuczliwe objawy chorób, na które cierpią ludzie na całym świecie.


BEZPŁATNE KONSULTACJE KONOPNE
dostępne przez liveczat lub pod nr tel.+ 48 574 942 179

Stefanie Taylor – 36 lat – choroba tkanki łącznej

Zawsze czułam, że mój chroniczny ból zabiera mi miejsce w płucach, ogarnia skórę i stawy. Po zażyciu medycznej marihuany czuję, że ten ból znika. Znów mogę wziąć głęboki oddech. To wszystko, ten ból, który tkwił pod moją skórą, nagle roztapia się, a ja czuję się lekko i przytulnie.

Brian Penny – 39 lat – chroniczny ból

Jako dorosły człowiek doskonale rozumiem bohatera kreskówek Popeye’a – zjadł szpinak i miał przysłowiowego „powera”! Kiedy THC obecne w medycznej marihuanie zaczyna działać, na mojej twarzy pojawia się uśmiech typowy dla Jokera! Wprawdzie kiedy z kimś wówczas rozmawiam zaczynam mówić coraz szybciej, ale po chwili gdy się zorientuję potrafię się pohamować. Czasami też zdarza mi się zapomnieć o czym mówiłem dosłownie przed chwilką.

Walczę z przewlekłym bólem. Codzienne wstawanie rano z łóżka sprawia mi trudność. Jednak gdy medyczna marihuana zaczyna działać, po prostu pobudza moje ciało. Daje mi siłę, aby się ogarnąć i zrobić wszystko co zaplanowałem na dany dzień. Bez medycznej marihuany czułem jakbym szedł przez ruchome piaski.

Seth – 36 lat – zespół jelita drażliwego

Cierpię z powodu zespołu jelita drażliwego, co niestety negatywnie wpływa na moje życie. Niektóre dni bywają normalne. Jednak reszta to po prostu koszmar, który kieruje mnie prosto do toalety. Na IBS nie ma skutecznego lekarstwa, ale moja przyjaciółka Mary Jane przyczyniła się do pozytywnych zmian. IBS jest wywoływany przez mój stres i niepokój. Teraz radzę sobie konsumując konopie na różne sposoby. Jestem spokojniejszy w pracy, śpię bez natłoku myśli, a moje wypróżnienia są częściej normalne niż kiedykolwiek wcześniej. Życie z zespołem jelita drażliwego nigdy nie będzie idealne. Jednak z medyczną marihuaną bez wątpienia jest o niebo lepiej.

Anita Wolf – 55 lat – fibromialgia

Jednym z objawów fibromialgii jest złej jakości sen. Ciężko wejść w fazę REM, a wówczas trudno wypocząć i zregenerować siły. Przez lata nie spałam we właściwy sposób. Teraz przed snem palę marihuanę. Czuję jak moje ciało się rozluźnia i odpływam. Umysł uspokaja się, a nogi rozluźniają. Zespół niespokojnych nóg jest nie tylko bolesny, ale i uciążliwy. Teraz problem znika. Objawy neuropatii obwodowej ustępują i mogę swobodnie przewrócić się na bok. I najważniejsze, w końcu widzę sens w tym by wstać z łóżka. Wprawdzie rano odczuwam lekkie zesztywnienie, ale śpię i śnię! Nie śniło mi się nic od lat, a marihuana to zmieniła. Nie biorę już leków przeciwbólowych. Moje ciało się regeneruje. Nadal odczuwam ból, ale nie jest on już tak uciążliwy. W ciągu dnia, kiedy dokucza mi zbyt mocno, stosuję CBD. Dzięki niemu ból znika, a ja jestem w stanie przejechać spore odległości. Jednego dnia jechałem 5 godzin i dzięki wyspaniu się oraz dzięki waporyzacji CBD udało mi się to bez uronienia jednej łzy.

Sophy Ryan – 7 lat – glejak nerwu wzrokowego

Dzięki medycznej marihuanie czuję się zdrowa i silna. Pomogła mi z szumem w głowie i napadami. Jeśli jej nie biorę wszystko szybko powraca, a ja tego strasznie nie lubię. Moja mama mówi, że mam silny układ odpornościowy i to też pomaga mi zachować zdrowie. Lubię przyjmować medyczną marihuanę bo po niej czuję się dobrze.

medyczna marihuana pacjenci

Mary – 36 lat – zespół stresu pourazowego, lęk, depresja, zapalenie stawów

Zanim sięgnęłam po marihuanę często zdarzało mi się odpłynąć na długie godziny w rozmyślania i analizy na jakiś temat. Marihuana uwalnia mnie od natarczywych myśli i pozwala skupić się na czymś, co jest pozytywne. W końcu moje ciało jest mniej spięte a ja jestem w stanie się zrelaksować.

Lauren Terry – 32 lata – zespół Ehlersa i Danlosa, choroba Dercuma

Zawsze mam poczucie jakby medyczna marihuana zaczynała działanie od czubka mojej głowy i powoli rozlewała się w dół po całym moim ciele – podobnie jak niektórzy pacjenci. Uspokaja mnie i rozluźnia kolejno każdy kolejny centymetr. Bez niej prawdopodobnie nie byłabym w stanie się poruszać i jeść. Skazana na opiaty, sterydy i niesteroidowe leki przeciwzapalne. Konopie pomagają mi zwalczyć migreny i zmniejszają różnego rodzaju nerurologiczne, objawy zapalenia układu nerwowego. Niweluje zamglenie umysłu. Jednocześnie mam wrażenie, że poprawia moją propriocepcę, hamuje nadaktywność odpowiedzi autoimmunologicznej i łagodzi objawy żołądkowo – jelitowe jednocześnie pobudzając apetyt. Medyczna marihuana zwalcza wiele rodzajów bólu, które ciągle mi dokuczają (w tym neuropatyczny i mięśniowo – powięziowy), spastyczność, allodynię, przewlekłe stany zapalne. Konopie wpływają pozytywnie także na mój umysł. Jestem cierpliwa i empatyczna, bardziej uważna. Lekka euforia pozwala mi cieszyć się życiem i tym co mnie otacza. Delektuję się pięknymi chwilami, muzyką i sztuką. Medyczna marihuana po prostu rozświetla moje życie – pacjenci powinni mieć do niej swobodny dostęp.


Źródło: leafly.com


Sandra Jurkiewicz
Latest posts by Sandra Jurkiewicz (see all)