Badania

Czy waporyzowanie powoduje mocniejsze efekty niż palenie?

Opublikowany: 24 lipca, 2019 godz. 5:56 am przez / No Comments

Naukowcy z John Hopkins University przeprowadzili ciekawe badanie, w którym wolontariusze palili lub waporyzowali marihuanę, a następnie zostali poddani testom i ocenili swój haj.


BEZPŁATNE KONSULTACJE KONOPNE
dostępne przez liveczat lub pod nr tel.+ 48 574 942 179

Zalety waporyzacji

Wg obiegowej opinii waporyzowanie jest zdrowsze, ponieważ przyjmuje się wtedy dym o dużo mniejszej zawartości substancji smolistych. Uwalnia się też mniej innych szkodliwych substancji, takich jak silnie rakotwórczy benzen.

Waporyzacja jest nie tylko bardziej przyjazna dla płuc użytkownika, ale też dla osób wokół: gaz dużo szybciej się unosi, a co za tym idzie, problem “dymu z drugiej ręki” nie jest tak poważny jak przy paleniu. 

Większy haj po waporyzacji?

Odkładając na bok pytanie o zdrowie, badacze wzięli na celownik inną kwestię: czy waporyzowanie marihuany powoduje większy haj? W tym celu podali grupie ochotników szeregowi testów.

Uczestnicy badania byli raczej okazyjnymi palaczami marihuany i ostatni raz przyjmowali roślinę ponad miesiąc przed badaniem. Mieli średnio 27 lat, mniej więcej po połowie kobiet i mężczyzn. 

Palenie THC… w imię nauki!

W laboratorium John Hopkins University wolontariusze palili lub waporyzowali po 0 (placebo), 10 lub 25 mg THC co tydzień, przez 6 tygodni. Pobrano od nich próbki krwi, zmierzono puls i ciśnienie.

Nawet najwyższa z dawek, 25mg, to zdecydowanie mniej niż w jednym joincie dostępnym w sprzedaży w stanach, gdzie marijuana jest już legalna, czy też w holenderskich coffee shopach. waporyzowanie

Palenie versus waporyzowanie

Każdy z uczestników wypełnił kwestionariusz, w którym oceniał działanie substancji od 0 do 100.

Uczestnicy, który palili ocenili intensywność działania średnio na 66,4 punkty na 100 (im wyższa liczba, tym większy czuli efekt). Ci, którzy taką samą ilość waporyzowali –  na 77,5.

Badacze poddali uczestników testom symulującym codzienne zadania, takie jak praca czy prowadzenie samochodu. Średni czas reakcji jasno wskazywał, że badani, który waporyzowali nie tylko czuli większy efekt, ale faktycznie zaobserwowano w nich większe zmiany. Szczególnie wyraźnie było to widać, w którym badani musieli wykazać się podzielnością uwagi – aż o 170%.

Obiektywnie wyraźna różnica

“Są wyraźne różnice w ilości THC, która dostaje się do krwi gdy używa się waporyzatora versus wtedy gdy się pali” – mówi Dr. Tory Spindle, jeden z autorów badania.

Ponieważ wiele stanów już zalegalizowało konopie dla rekreacyjnego użycia, m.in. Waszyngton, Kalifornia czy Kolorado, możemy spodziewać się więcej tego typu badań w przyszłości. W Maryland, gdzie mieści się John Hopkins University, konopie są dostępne na receptę. 

źródło: sciencedaily
zdjęcie: maximumyield
 

 

Alan Mazur