Wiadomości z Polski

W UE i USA trwa prawna batalia o losy CBD

Opublikowany: Sierpień 27, 2019 godz. 6:11 am przez / No Comments

Producenci ekstraktów z konopi oraz organizacje branżowe walczą o dopuszczenie ich do obrotu na takich samych zasadach jak żywność oraz suplementy diety. W tej chwili Unia Europejska uznaje je za tzw. nową żywność i stąd muszą one przejść całą procedurę rejestracyjną przed dopuszczeniem do obrotu.

Sytuacja prawna produktów z konopi na dzień dzisiejszy

W tej chwili można zupełnie legalnie sprzedawać i kupować produkty z nasion konopi siewnych, Cannabis Sativa, których zawartość THC (psychoaktywnego składnika konopi) nie przekracza 0,2% suchej masy kwiatostanów. Grupa ta obejmuje m.in. olej z nasion, mąkę i ciastka z konopi siewnych.

“Zgodnie z przepisami ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii – w Polsce i w Unii Europejskiej można uprawiać wyłącznie taką odmianę konopi siewnych, Cannabis Sativa, czyli inaczej konopi włóknistych, które mają zawartość tetrahydrokannabinolu (THC) w ilości nie wyższej niż 0,2 proc. w kwiatostanach czy w wierzchołkach rośliny w przeliczeniu na suchą masę. THC to jest właśnie ta substancja psychoaktywna, która jest zakazana i oczywiście nielegalna, nie można jej wprowadzać do obrotu” – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes dr Agnieszka Szymecka-Wesołowska, prawnik, wspólnik Centrum Prawa Żywnościowego.

Liście, kwiaty i łodygi jako nowa żywność?

Unijne rozporządzenie 2015/2283 definiuje nową żywność jako produkty, których nie stosowano szeroko celów spożywczych przed 15 maja 1997 roku w UE. Obowiązuje je specjalna procedura mająca potwierdzić ich bezpieczeństwo. Jeśli producent dysponuje dowodami, że dane produkty były stosowane przed 15 maja 1997, ich obrót może odbywać się swobodnie bez specjalnej procedury.

“W UE obowiązuje regulacja nowej żywności, czyli novel food. Zakłada ona, że jeśli jakiś produkt czy składnik nie był stosowany w Unii Europejskiej w znaczącym stopniu do celów spożywczych przed 15 maja 1997 roku, to stanowi on tzw. nową żywność. Aby móc wprowadzić go do obrotu, należy przejść odpowiednią procedurę rejestracyjną w Komisji Europejskiej. Dlatego dzisiaj producent, który wprowadza do obrotu produkty z liści, łodyg czy kwiatów konopi siewnej, powinien móc wykazać, że tego typu surowiec był szeroko stosowany w UE do celów spożycia przed 15 maja 1997 roku. Wykazać jest trudno, bo Główny Inspektorat Sanitarny stoi na stanowisku, że nie ma takich informacji. Dlatego powstaje dwuznaczna sytuacja i nie wiadomo, czy dowody na to w ogóle istnieją.” – mówi dr Szymecka-Wesołowska.


Wysokiej jakości produkty z konopi zawierające CBD z pełnym spektrum kannabinoidów dostępne są w sklepie www.biohemp.pl


 

Poszukiwania dowodów użycia CBD przed 1997 trwają

Ponieważ nie wykazano takiej historii dla olejków CBD, pomimo dowodów używania konopi w Europie od czasów prehistorycznych (wystarczy wspomnieć o tym, że znaleziono susz konopny przy ciele zamrożonego przed tysiącami lat człowieka w Alpach) ich przyszłość zależy od pozytywnej decyzji Komisji Europejskiej.

“W przypadku ekstraktów z konopi siewnych sytuacja jest chyba najbardziej kontrowersyjna i aktualnie dyskutowana na rynku. Niedawno KE zmieniła status tych ekstraktów w katalogu novel food. Uznała, że nie ma dowodów na to, że tego typu ekstrakty były w znacznym stopniu spożywane w Unii Europejskiej przed 1997 rokiem, dlatego wobec nich powinna zostać przeprowadzona procedura rejestracyjna. Z tym stanowiskiem nie zgadzają się producenci i organizacje branżowe. Zbierają dowody i czynią starania, aby wykazać, że ekstrakty z konopi były stosowane przed 1997 rokiem, a więc nie ma podstaw do uznania ich za novel food.”

W Europejskim Urzędzie ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) trwa właśnie procesowanie wniosku o zatwierdzenie kannabidiolu CBD jako składnika suplementów diety. Zalecane dzienne spożycie dla osoby dorosłej ma wynosić do 130mg. Jeśli EFSA wyda pozytywną opinię, prawdopodnie także KE wyda rozporządzenie dopuszczające użycie CBD w suplementach diety.
 

Sytuacja prawna CBD lepsza w Stanach

Pod koniec 2018 USA uchwaliło akt prawny (tzw. farm bill), który otwiera nowe perspektywy dla zastosowania CBD w suplementach. Dotąd konopie, jako wpisane na listę substancji kontrolowanych, podlegały pod agencję rządową zajmującą się głównie narkotykami, DEA.

“W Stanach Zjednoczonych sytuacja jest dosyć ciekawa. Nasz unijny prawodawca zaostrzył swoje podejście do konopi siewnych, natomiast prawodawca w USA znacznie je zliberalizował. Pod koniec 2018 roku ekstrakty z CBD, wprowadzone na rynek jako suplementy diety, zostały wyłączone z kategorii produktów kontrolowanych, które podlegały agencji antynarkotykowej, znanej nam z seriali „Narcos” czy „Breaking Bad”. Natomiast teraz podlegają już Food and Drug Administration, czyli tej administracji, która jest odpowiedzialna za żywność.”

FDA wielką szansą dla medycznej marihuany

Wyzwanie stanowi klauzula “IND preclusion”, która wyklucza możliwość stosowania w suplementach diety substancji, którą wcześniej sprawdzano w badaniach klinicznych. Tak jest właśnie z CBD.

Dlatego inicjatywa należy obecnie do FDA (agencji kontrolującej żywność i leki), ponieważ może ona zatwierdzić substancji, nawet jeśli jest objęta IND preclusion. Od ich decyzji zależą losy nie tylko konopi w Stanach, ale także globalnego rynku produktów z konopi. Równolegle trwa walka przeciw cenzurze konopi na Facebooku.

Zobacz wywiad z dr Agnieszką Szymecką-Wesołowską (prawnik, wspólnik z Centrum Prawa Żywnościowego)

źródło: newseria.pl

 

 


BEZPŁATNE KONSULTACJE KONOPNE
dostępne są na stronie www.biohemp.pl